- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Pomoc po rozstaniu
Pomoc po rozstaniu
Witam Rozumiem, że wielu ludzi na tej stronie ma problemy, jedni gorsze, a inni nie, ale każdy problem jest ważny. Ja mam, bo się zakochałam. Ktoś kogo kocham mnie zostawil Najpierw mówił jak to mnie kocha i wogóle, a w ciagu 4 dni stwierdził, że jednak nie. Mam dość. Nic mi się nie chce, ciągle płaczę nie chce jeść. A to już 4 miesiące od naszego rozstania. Bardzo chciałabym poczuć się tak jak kiedyś poprostu szcześliwa bo teraz taka nie jestem. Chciałabym by wrócił choć boję się, że znów będę przez niego cierpieć, ale bym wróciła jednak chciałbym poczuć sie tak, że jak go spotkam mieć satysfakcje, że już nic nie czuję i spotkać kogoś kogo będę kochać i bardziej niż jego prosze co mam zrobić i jak sobie pomóc.
Szanowna Pani
Opisuje Pani klasyczną sytuację, na którą narażona jest większość z nas. Jest to reakcja adaptacyjna, w stosunku do trudnej życiowo sytuacji, na jaką była Pani narażona. Taki stan ma cechy reakcji depresyjnej, jednakże nasilenie objawów wymaga oceny przez lekarza. Zazwyczaj reakcje smutku i przygnębienia, związane z utratą bliskiej osoby, ustępują szybciej – Pani opisuje taki stan od 4 miesięcy. Proszę udać się do lekarza psychiatry – w celu oceny objawów i podjęcia decyzji co do dalszego postępowania. Być może konieczne będzie krótkotrwałe leczenie przy użyciu leków przeciwdepresyjnych, to jednak musi zostać w gestii lekarza z którym Pani porozmawia.
Pozdrawiam serdecznie









Mam problem ..taki rostalam sie z chlopakiem ale ..bylismy se soba asz...9 miesiecy inie wie mn jak se pomuc pomuszcie ,mi...a nodataek....wszystko pisze i chce wrucic
Mam problem, rozstałam się z mężem. Jakiś czas temu mąż wrócił pijany i zapytany gdzie był odpowiedział, że na k.... i dostał w twarz, potem dostał furii i mnie pobił. Fakt zgłosiłam na policję, mąż po 2 tyg obiecał poprawę, nie wrócił do domu, ale zaczęliśmy budować wszystko od nowa. Kłóciliśmy się oczywiście cały czas. Nasze małżeństwo od początku było średnio udane, miałam depresje po narodzinach synka, wszystko było w domu zrobione i dzieci zadbane, tylko ja ciągle prosiłam męża żeby mi okazał trochę miłości. Ostatnio po dłuższym już czasie przyszło rozpoczęcie sprawy o pobicie. Mąż się zdenerwował i powiedział, że to już koniec, że zniszczyłam nasze małżeństwo i już żadnych wspólnych świąt nie będzie. Przestałam się odzywać do niego ale nie rozumiem jego zachowania, nasz związek zniszczył fakt o którym wiedział, coś co zdarzyło się zanim się pogodziliśmy. Wycofałam tę sprawę za znęcanie się psychiczne i fizyczne, bo taki zarzut dostał. Myślę, że mąż mnie kocha ale czuję się strasznie i nie wiem co robić....
A ja myślę, że źle zrobiłaś wycofując sprawę. Uderzył raz zrobi to ponownie, chcesz być bita całe życie? Pewnie, że się zdenerwował, damscy bokserzy to zazwyczaj zwykli tchórze, wystraszył się odpowiedzialności. Nie to nie ty zniszczyłaś małżeństwo, tylko on.
Dodaj nowy komentarz