Polecane tematy
zobacz
zobacz
zobacz
- psycholog
- wahania nastroju
- rozdrażnienie nerwowość
- kryzys w rodzinie
- lęk przed samotnością
- depresja objawy
- stres test
- depresja
- zaburzenia afektywne dwubiegunowe
- depresja w ciąży
- zaburzenia lękowe
- psychiatra
- higiena snu
- problemy z koncentracją
- problemy z zajściem w ciążę
- jak postępować z chorym na depresję
- depresja lękowa
- dystymia
- osłabienie
- leczenie depresji
- jak pomóc osobie w żałobie
- jestem nic nie warta
- substancje psychoaktywne
- czynniki ryzyka samobójstwa
- jak opanować emocje
- schizofrenia
- stres
- mówienie do siebie
- biofeedback
- psychoterapia
- objawy depresji test
- pomoc psychologa
- choroba afektywna dwubiegunowa
- kłótnie w małżeństwie
- nerwobóle leczenie
- choroba psychiczna objawy
- depresja pomoc
- choroba afektywna dwubiegunowa leczenie
- terapia behawioralna
Nowości na e-mail
najnowsze informacje na email




Hej, "50 lat za późno"? Ja chwilami czuję, jakbym z datą narodzin pomyliła się o niemalże całe wieki, uwierz mi. Uwierz również, że w zależności od tego, jak fakt ów postrzegasz, może być on zarówno Twą wadą, jak i atutem. Dla mnie, na przykład, z reguły jest tym drugim. Owszem, chwilami poczucie nieprzystawania do lansowanego współcześnie modelu nastolatka, studenta czy kobiety bierze górę, ale generalnie wręcz cieszę się z tego, że odnalazłam i wciąż odnajduję swoje własne sposoby i wartości, swój własny styl, którego właściwie nigdy nie zamieniłabym na żaden inny, bo już wolę tę "inność" niż współczesny tygiel. Pomyśl o tym. Pomyśl też o tym, że rzesze ludzi to właśnie fakt niebycia "ziomem" uznaje za plus, podobnie zresztą, jak ginącą wśród morza dzisiejszego chamstwa uprzejmość czy uczciwość.
Ach, i mnie też jest smutno. Też jestem singlem, właściwie odwiecznym i, na dodatek, naiwnie romantycznym.Też tysiąc razy winiłam się już za ów stan rzeczy, niemniej jednak nie mam zamiaru owej "archaiczności" tak ot, porzucić, bo porzuciłabym w ten sposób samą siebie: więc po prostu czekam. Boli (duże "B" jak najbardziej celowe), samotność przygniata mnie coraz mocniej, niemniej jednak, jeszcze trochę wierzę, jeszcze trochę wytrzymam. Tobie też tego życzę. Bo, widzisz. Znam wielu ludzi, wielu dziwnych ludzi i zdaję sobie sprawę, jak rozmaite kombinacje charakterów, przyzwyczajeń, stylów życia i wartości znaleźć wśród nich można. Ergo? My po prostu jeszcze na tego kompatybilnego "ktosia", niestety, nie trafiliśmy. Banał, powiesz. Wiem. Mnie też on często, szczególnie ostatnio, odrzuca i irytuje. Będę jednak szukać tak długo, aż znajdę, choćby tylko dlatego, żeby przekonać się o słuszności własnej tezy, wrócić tutaj i się pozytywnym wynikiem z Tobą i innymi podzielić. Trzymaj się więc! Mam nadzieję, że dajesz sobie jakoś radę...
Dodaj nowy komentarz