8

Problem z tatą - alkoholikiem. Proszę o pomoc

Potret użytkownika anonimowego

Wiem jak to jest, doskonale Cię rozumiem. Moja mama niedawno wzięła rozwód. Eksmisji nie dostała, za mało dowodów. Dalej muszę z nim mieszkać, a pieniędzy brak żeby on się wyprowadził, albo ja z mamą. Najgorsze jest to ze alkoholicy NIE WIEDZĄ, ŻE KRZYWDZĄ innych. Trzymaj się

Potret użytkownika anonimowego

Trzeba to zgłosić komuś innemu, albo jak przyjdzie w nocy i robi awantury to zadzwonić na policje. Wyprowadźcie się lub nie wpuszczajcie go do domu. Trzeba każdą awanturę zgłaszać. A za wytrzeźwiałkę powinien on płacić a nie twoja mama. Też miałam ojca alkoholika to wiem coś o tym, ale na szczęście mama w pewnym momencie zmądrzała i wygoniła go z domu. Sporo się męczyliśmy z nim bo przychodził i walił do drzwi o różnych porach dnia i nocy, ale zobaczył że to nic nie da i po kilku miesiącach nie przychodził. Mieszkamy w tej samej miejscowości dwie ulice dalej. Jak go czasami mijam to ciarki przechodzą mi po plecach. Nie mieszka z nami już ok 10 lat :D
Mamy święty spokój, zero awantur, jakiś głupich komentarzy. Mama się nie denerwuje, życie jak życie trochę marne ale jesteśmy szczęśliwe :)
No i jeszcze wrócę nie warto wierzyć że taka osoba się zmieni, bo na 200% się nie zmieni. Obiecanki cacanki.

Potret użytkownika anonimowego

Witam, ja mam identyczną sytuacje w domu, trwa ona jakieś 10 może więcej lat, teraz mam 17 i nadal to jest samo.

[Wezwanie policji w trakcie "awantury" skutkuje najczęściej przewiezieniem agresora do izby wytrzeźwień - pobyt tam jest płatny (zostaje mniej pieniędzy na alkohol). Często jednak konsekwencje picia ponoszą osoby bliskie, to one płacą za izbę wytrzeźwień, ponoszą koszty ew. szkód wyrządzonych przez alkoholika.]

Łatwo mówić zostanie mniej pieniędzy na alkohol, ale zazwyczaj płacą tę kare bliscy i nadal to samo w kółko a policja, co ona może zrobić zabrać go na 1 dzień i jest z powrotem to samo. Trzy lata temu wyprowadziliśmy się do Niemiec, tata na początku nie krzyczał, nie pił i w ogóle było spoko. Po trzech miesiącach od nowa ta sama bajka w końcu zadzwoniliśmy na policje 1 raz 2 razy a za 3 nie miał prawa wejść do domu na 8 miesięcy i odebrali mu prawa rodzicielskie. Z tego się bardo ciesze, teraz nie pije w ogóle jest spokojny po prostu się boi skutków. Policja tu powiedziała, że następnym razem nie będzie mógł wejść do domu przez 16 miesięcy.

Poddał się leczeniu i wyszło że mam spoko tatę da się z nim teraz pogadać, ale jak znów zacznie pić to ja go sam osobiście z chaty wyrzucę a potem zadzwonię na policje. Po prostu dzwonić na policje jak najczęściej i za którymś razem go wyrzucą z chaty na jakiś czas ale jest jeden minus bo trzeba płacić za wytrzezwiałkę :( życzę spokojnego życia pozdrawia Mateusz z Kassel)

(przepraszam za blendy ortograficzne)

Potret użytkownika anonimowego

A ja mam 13 lat i dokładnie to samo.

zdjęcie użykownika anonymous

Może piszę trochę późno, ale problem dotyczy tego samego - tata alkoholik. Co prawda mój ojciec nie upija się do nieprzytomności, że wraca do domu na czworaka, ale za to chowa się w piwnicy czy nawet w wc i potrafi pić tanie wina, piwo czy nawet ćwiartkę. Jest to straszne. Nie radzę sobie już z tym kompletnie. Bardzo chciałabym, aby poddał się leczeniu, ale on tego nie chce. Namawiał go do tego jego tata, ale nic z tego. Zaszyć by się zaszył, ale tego już nie stosują, natomiast wizyty u lekarza raczej się wstydzi. Szkoda tylko, że picie po kątach i robienie awantur to dla niego żaden wstyd. ;/ Jak już ktoś napisał: "alkoholicy nie wiedzą, że krzywdzą..."

Potret użytkownika anonimowego

Przez alkohol ludzie krzywdzą swoich bliskich,bija ubliżają a nawet mordują,dlaczego rząd nie zabroni sprzedawania alkocholu to by pomogło bardzo wielu osobom.

Potret użytkownika anonimowego

żadna instytucja nie ogarnia tego problemu. Mam przykład na sobie, mój przyszły teść jest alkoholikiem podobno od 10 lat, ja znam go od 4. Nie pracuje, pije i pije, awanturuje się, wyklina wszystkich w domu itd. W marcu 2010 roku moja narzeczona złożyła sprawę do gminnego ośrodka problemów alkoholowych w Krakowie na podgórzu. Papiery leżały 3 miesiące zanim ktokolwiek ruszył sprawę, potem wezwanie przed komisji, wybronił się bo obiecał się leczyć, ale na żadne leczenie nie poszedł nigdy, po pół roku ośrodek zgłosił sprawę do prokuratury, wezwanie na rozprawę na grudzień 2010, stawił się ale że nie miał opinii biegłego odroczenie sprawy na dwa miesiące. W lutym kolejna rozprawa i znowu kpiny, sędzina prosi żeby sam poszedł do ośrodka odwykowego, no po prostu parodia. Życzyłbym tej Pani aby pomieszkała tydzień z takim człowiekiem. Do ośrodka oczywiście nie poszedł tylko nadal się szwęda, pije i wyżywa się psychicznie (bo fizycznie już nie te lata) na wszystkich domownikach. Czy w Polsce kiedykolwiek cokolwiek będzie normalne. Według mnie powinno być wiele takich ośrodków oczywiście nie odpłatnych i przymusowe leczenia a potem pomoc państwa w odbijaniu się od dna, np. jakiś państwowy zakład pracy aby taki człowiek miał świadomość że wraca do społeczeństwa. Podsumowując jeśli ktokolwiek chce zakładać sprawę o przymusowe leczenie to musi mieć dużo wezwań policji, bez tego nic się nie da zrobić. Ludzie takie sprawy trzeba zgłaszać i mówić o nich, to żaden wstyd, to alkoholicy powinni się wstydzić do cholery. Dlaczego reszta społeczeństwa ma się czuć gorsza, zastraszana itd. Nie pozwólmy na to. Pozdrawiam i życzę wszystkim borykającym się z tym problemem powodzenia i wytrwałości.

Potret użytkownika anonimowego

Bez sensu tylko odsyłają i odsyłają a później efekt żaden co z takiej porady niech ktoś opisze kroki po kolei aby doszło do skutku a nie idź tam albo tam...

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Problem z tatą - alkoholikiem. Proszę o pomoc
Błagam o pomoc, nie da się znieść tej sytuacji dłużej. Moja mama jest od 10 lat z człowiekiem, który się nad nią ...
Witam, Jestem dziewczyną, w przyszłym miesiącu skończę 18 lat. Moje problemy, o których chcę napisać zaczęły się 3 ...
Dzień dobry. Moja historia jest długa, postaram się opisaą ją w skrócie. Mam 25 lat, 2 dzieci i meża. Właśnie ...
Witam, dwa lata temu poznałam mężczyznę. Był żonaty z dwójką dzieci. Zakochaliśmy się w sobie, a ja od początku ...
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie wiem, dlaczego zdobyłem się na napisanie do Ppaństwa z prośbą o pomoc, być ...
Witam! Mam 21 lat, mój facet 24. Od 4 lat jesteśmy razem. Nie wiem co zrobić, aby on w ogóle nie pił albo robił to z ...
Witajcie! Mam problem - otóż czuję się samotny. Mam 20 lat, studiuję informatykę, jestem w miarę przystojny - tak ...
Witam. Mój tato ma 55 lat. Na początku tego roku zaczęło się coś dziwnego. Nigdy nie był osobą, która ...
Mój tata jest bardzo nerwowy. Wścieka się o byle co. Nic wielkiego się nie dzieje, a on się wścieka. Często ...
Mam 19 lat.Mój problem polega na tym,że zauważam pewne niepokojące znaki, które mogły by wskazywać na ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica