- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Proszę o jeszcze jedną odpowiedź.
Proszę o jeszcze jedną odpowiedź.
Moja żona po urodzeniu drugiego dziecka ciągle się czuje zmęczona. Jest płaczliwa, ma do tego kłopoty ze snem i mówi, że ją ściska w gardle, nic jej nie cieszy jak dawniej. Zajmuje się dziećmi, wychodzi na spacery, ale kiedy wraca do domu to staje się znowu smutna i przygnębiona.Martwi się też o przyszłość, a nigdy o tym nie myslała. Zastanawia się ciągle co będzie robić na drugi dzień, skoro na nic nie ma ochoty i nic jej nie cieszy. Co będzie w przyszłości, kiedy dzieci pójdą do szkoły? Co ona będzie robić? Proszę o odpowiedz: jak jej pomóc i co to jest?
Widzę, że bardzo zależy Panu na żonie i mocno martwi się Pan o jej samopoczucie. To świetnie, bo w takich chwilach Pana pomoc i wsparcie będzie nieocenione. Czasami zdarza się tak, że po porodzie kobiety przeżywają coś co nazywa się depresją poporodową, lub też zmęczenie porodem i opieka nad noworodkiem powodują trudności ze spaniem, niedojadanie, spadek sił witalnych, obniżony nastrój czy też zaburzenia lękowe. Myślę, że droga internetowa nie jest wystarczającą, by postawić diagnozę i wskazać możliwości leczenia. Mógłby Pan zaproponować żonie, by udała się do swojego lekarza rodzinnego, a on pokieruje ją dalej, do właściwego specjalisty (psychologa lub psychiatry). W takich sytuacjach zazwyczaj pomocna jest psychoterapia lub farmakoterapia. Do tego czasu proszę zadbać o to, aby żona miała czas na sen, odpoczynek, chwile dla siebie. Proszę starać się zaangażować rodzinę w pomoc nad opieką nad dzieckiem. Również wspólne z Panem spędzone chwile, tylko we dwoje, powinny poprawić żonie nastrój. Na szczęscie taki stan najczęściej mija dosyć szybko, ale może również się pogłębić, dlatego proszę nie zwlekać i namówić żonę na wizytę u specjalisty.
Pozdrawiam. Małgorzata Wierzbicka
Proszę jeszcze o udzielenie odpowiedzi na pytanie, dlaczego ciągle ma uczucie ściskania w gardle? Dodam, że badania na tarczycę wyszły ok. Zapisała się na psychoterapię, bo karmi piersią. Myśli Pani, że uda się pokonać taki stan samą psychoterapią? Ostatnio widzę, że ma coraz lepsze dni, ale jak się nie wyśpi, to cały dzień potrafi chodzić smutna i popłakiwać.
Pozdrawiam serdecznie.








Dodaj nowy komentarz