Ja w małżeństwie przeżyłam 28 lat, było i dobre lata ale najwięcej było tych złych. Były maż znęcał się psychicznie i fizycznie, dla niego zawsze byłam ku..., szmatą i chciał mnie sprzedać kumplom za 100 zł. Gdy maż popijał ja też powoli zaczęłam pić, piłam coraz częściej, a przede wszystkim, żeby nie bolało jak biję, opluwa. Zaczęłam się leczyć w 2002 r przeszłam odwyk, ale następna choroba depresja, która atakuje z dnia na dzień, byłam w bardzo złym stanie, nie potrafiłam patrzeć w lustro bo nie widziałam siebie tylko potwora, do takiego stadium doprowadził mnie mąż. Od kilku lat nie piję w ogóle alkoholu, myślałam że mąż się zmieni ale okazało się że jak piłam to miał władzę nade mną a tu raptem zaczęłam się buntować, więc było też źle. Nie wytrzymałam jego przemocy wobec mnie i odeszłam do Przytuliska dla kobiet z przemocą, tam jakiś czas mieszkałam, założyłam sprawę o separację i rozwód. W tym czasie poznałam obecnego męża, który jest wspaniałym człowiekiem, pokazał mi co to bank, bankomat, karta płatnicza, założył wspólne konto, i kupił laptop żeby być na bieżąco. Co najważniejsze ja mam pracę, prowadzę sklep i teraz czuję się naprawdę kobietą. Z zastraszonej kobietki stałam się kobietą interesu:) Opisałam moje życie w skrócie ale co mogę zrobić to tylko tyle KOBIETY NIE DAJCIE SIĘ NAM TEŻ NALEŻY SIĘ GODNE ŻYCIE. Irenka
Ja w małżeństwie przeżyłam 28 lat, było i dobre lata ale najwięcej było tych złych. Były maż znęcał się psychicznie i fizycznie, dla niego zawsze byłam ku..., szmatą i chciał mnie sprzedać kumplom za 100 zł. Gdy maż popijał ja też powoli zaczęłam pić, piłam coraz częściej, a przede wszystkim, żeby nie bolało jak biję, opluwa. Zaczęłam się leczyć w 2002 r przeszłam odwyk, ale następna choroba depresja, która atakuje z dnia na dzień, byłam w bardzo złym stanie, nie potrafiłam patrzeć w lustro bo nie widziałam siebie tylko potwora, do takiego stadium doprowadził mnie mąż. Od kilku lat nie piję w ogóle alkoholu, myślałam że mąż się zmieni ale okazało się że jak piłam to miał władzę nade mną a tu raptem zaczęłam się buntować, więc było też źle. Nie wytrzymałam jego przemocy wobec mnie i odeszłam do Przytuliska dla kobiet z przemocą, tam jakiś czas mieszkałam, założyłam sprawę o separację i rozwód. W tym czasie poznałam obecnego męża, który jest wspaniałym człowiekiem, pokazał mi co to bank, bankomat, karta płatnicza, założył wspólne konto, i kupił laptop żeby być na bieżąco. Co najważniejsze ja mam pracę, prowadzę sklep i teraz czuję się naprawdę kobietą. Z zastraszonej kobietki stałam się kobietą interesu:) Opisałam moje życie w skrócie ale co mogę zrobić to tylko tyle KOBIETY NIE DAJCIE SIĘ NAM TEŻ NALEŻY SIĘ GODNE ŻYCIE. Irenka
Dodaj nowy komentarz