Witam.Mam dokladnie takie same objawy.Życie z tym to nie zycie.Wszystko jest tak upokazajace;/ juz brak mi sil,poprostu nie daje rady.Najlepsze lata stracilam przez ta chorobe,odpycham ludzi od siebie.Jesli tylko jakis facet stara sie do mnie zblizyc to od razu go odpycham.Wydaje mi sie,ze jestem dosc ladna dziewczyna i mam powodzenie u mezczyzn,ale czy ktos jest w stanie wytrzymac z takim chlowiekiem jak ja na dluzsza mete :( .nie wyobrazam sobie dalszego zycia poprostu.Asiu odezwij sie do mnie jesli chcesz.
Witam.
Ja na szczęście nie mam takich problemów, ale to faktycznie muszą być męczące dolegliwości. Fachowe rady już otrzymałyście od Pani Pauliny. Może to zabrzmi banalnie ale chciałem wam życzyć więcej pewności siebie i wiary, a w tym powinna wam pomóc wasza druga połówka. Już przeczytałem, że może być trudno ją znaleźć z uwagi na izolowanie się oraz odpychanie mężczyzn od siebie przez chodzące po głowie myśli w stylu "a jak mi się spodoba, a później się zniesmaczy gdy pozna moje problemy..."
Otóż właśnie problem w tym żeby znaleźć normalnego, odpowiedniego faceta.
Powiem wam, że gdyby moja dziewczyna powiedziała mi, że ma takie problemy, to wierzcie mi bądź nie, ale w najmniejszym stopniu nie wpłynęłoby to na moje zachowanie w stosunku do niej.
Tak więc nie dajcie się zwariować, bo wiadomo że otoczenie wpływa na jednostkę, jednak nie musicie dawać się jej manipulować i tracić przez to swoje cenne zdrowie.
Pozdrawiam was serdecznie, głowa do góry :).
Witam.Mam dokladnie takie same objawy.Życie z tym to nie zycie.Wszystko jest tak upokazajace;/ juz brak mi sil,poprostu nie daje rady.Najlepsze lata stracilam przez ta chorobe,odpycham ludzi od siebie.Jesli tylko jakis facet stara sie do mnie zblizyc to od razu go odpycham.Wydaje mi sie,ze jestem dosc ladna dziewczyna i mam powodzenie u mezczyzn,ale czy ktos jest w stanie wytrzymac z takim chlowiekiem jak ja na dluzsza mete :( .nie wyobrazam sobie dalszego zycia poprostu.Asiu odezwij sie do mnie jesli chcesz.
Witam.
Ja na szczęście nie mam takich problemów, ale to faktycznie muszą być męczące dolegliwości. Fachowe rady już otrzymałyście od Pani Pauliny. Może to zabrzmi banalnie ale chciałem wam życzyć więcej pewności siebie i wiary, a w tym powinna wam pomóc wasza druga połówka. Już przeczytałem, że może być trudno ją znaleźć z uwagi na izolowanie się oraz odpychanie mężczyzn od siebie przez chodzące po głowie myśli w stylu "a jak mi się spodoba, a później się zniesmaczy gdy pozna moje problemy..."
Otóż właśnie problem w tym żeby znaleźć normalnego, odpowiedniego faceta.
Powiem wam, że gdyby moja dziewczyna powiedziała mi, że ma takie problemy, to wierzcie mi bądź nie, ale w najmniejszym stopniu nie wpłynęłoby to na moje zachowanie w stosunku do niej.
Tak więc nie dajcie się zwariować, bo wiadomo że otoczenie wpływa na jednostkę, jednak nie musicie dawać się jej manipulować i tracić przez to swoje cenne zdrowie.
Pozdrawiam was serdecznie, głowa do góry :).
Dodaj nowy komentarz