2

Psychiatria a prawo jazdy

zdjęcie użykownika sm

Witam p. Agnieszko!

Dzięki za odpowiedź, w kwestii złagodzenia kary, nie chciałem skorzystać, po prostu z powodu papierów uznali swoje i umorzyli postępowanie, jak najbardziej poczuwałem się do winy, biorąc to na siebie. Byli biegli też, oczywiście, trzy matrony po grubej 50 lub 60, nie rozmawiające, ale doszukujące się między popijaniem kawy i opierające się na... papierach :)

To, co zostało napisane o lekach - tak, odstawiłem sam, nie potrzebowałem, mam inne metody na to, za co większość szarych Kowalskich można wsadzić za mury zakładu, niestety jest to potężna działalność zakorzeniona, za którą stoją też ogromne pieniądze i poczucie stabilności oraz "wiedzy" w pomoc drugiej osobie... mocno chemicznej w większości przypadków jakie tam trafiają..

Spoglądając na to z drugiej strony... odwoływałem się ponownie, wcześniej WOMP warszawski, wszelkie badania na plus, gdzie widziałem, jak inni odpadali w postrzeganiu, zręczności itp. Na minus psychiatra nie patrzący na człowieka wcale... Ostatnio Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, przechodzenie przez szereg badań, świetne relacje z każdym z lekarzy, nawet z opiniującym rozmowa w 4 oczy, gdzie nie było zbycia, ale pół godziny wymiany informacji, śmiech, fakty i... polskie prawo, psychiatra patrzy na papier.

OK. W ich rozumieniu to, że odstawiłem leki jest "chore", pytanie dlaczego badanie nie może być "zdrowe", oparte nie na przeszłości, ale teraźniejszości i faktycznym badaniu, a nie grzebaniu w dokumentacji sprzed kilku lat.

Rzecz kolejna, jeśli psychiatra w WIML-u mówi mi rutynowo, wykonując badanie neurologiczne "proszę się ubrać", a ja mu:
"jestem ubrany", bo robił to pobieżnie - kto jest b. w swoim świecie, żyjący i nie odczytujący go rutynowo? :))
Ta rutyna robi wypadki także.

Po kilku tego typu odpowiedziach, nie mając do mojego przypadku zbyt kulturalnie się wyrażającego, ale zwracającego się w rzeczowy sposób, wychodzi z treściami, że musiałbym 15 lat studiować podręczniki psychiatryczne, żeby to zrozumieć...
Oczywiście, odpowiedziałem, że nie jest to moja branża i studiuję to, co mnie fascynuje bardziej :))

Wtedy zaczyna się wypowiadać, starając się podbić swój autorytet, że pracował 5 lat "W STANACH" (jak mocno rzeczywistych?:) ) i to jest niepodważalne wg niego, ja mu, że OK, ja współpracuję na rynku europejskim, ciągle odbijając piłkę zgodną z rzeczywistością, i dla mnie to też sukces.

Czy las i knieje to to samo wg pana? Ja mu, że nie, a on, że to samo - ale knieje to miejscowość. Pod względem pisowni nie jest to też to samo - nie uściśla pytań.

I mnóstwo takich odbić - całkowicie podpartych rzeczywistością, gdzie badanie staje się przeszłością zgodną z papierologią wysnutą za pomocą jednego zdarzenia, a nie faktem. Że należy brać leki - mimo świetnego stanu i działania, że potrzebne kontrole, które wyglądają tak samo, mimo starań drugiej strony.

Utarty schemat. I... ja znowu zablokowany jako kierowca.

Orientuje się Pani może, jak to wygląda ze strony prawnej, jakie są szanse na to, aby wygrać sprawę, a nie wpaść w kolejne koszta? Bynajmniej mam udowodnione i udokumentowane ostatnie 2 lata ciągłego rozwoju i dobrych relacji na gruntach współpracy - wystarczy wywiad zatem, a owoce też mogę pokazać, wcześniej, jeśli będzie trzeba, postaram się także... Jaki jest okres reemisji całkowitej wg papierologii (o której sam prof. Wciórka pisał ostatnio na łamach wp.pl = że 2/3 osób ze szczebelkiem wyżej od mojej "diagnozy" są w stanie całkowicie się wyleczyć)?

Dodaję także, że nie byłem w trakcie spowodowania wypadku na lekach, mam to udokumentowane ostatnią wizytą na długo przed.

Pozdrawiam i dobrego dnia, dzięki za bezcenne rady bezinteresownej działalności :)

S.

==============================================================
do usunięcia przy zatwierdzeniu posta:
================================
proszę o usunięcie danych kontaktowych w poprzednim poście,
google/spam - nie chcę tego. wystarczy sygnaturka SM.
dzięki.

Potret użytkownika anonimowego

Wiesz mam dokładnie ten sam problem z głupim psychiatrą..... Mam chorobe nerek ostatni jedną byłem zmuszony usunąć... przez co cały czas mam problem z powiekszona watroba....o czym swiadomie mi mowia lekarze do ktorych chodze co jakis czas na badania kontrolne... ze wpływ na moją watrobe...i nietylko bo to jest obciążenie całego organizmu jest brak nerki....Wszystkie badaniaprzeszedłem bez zarzutu....nawet Panią psycholog...a tu jak sie okazało Pan psychiatra sie doczepił watroby i powiedział ze jestem alkohilikiem....wczoraj miałem powtórkę z rozrywki i pani matrona psychiatra powiedziała ze jesli jej kolega nie podpisał to ona też nie podpisze....oczywiscie mam zamiar sie odwoływac od tych decyzji

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Psychiatria a prawo jazdy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica