Myślę, że przyczyny tej całej lawiny problemow należy szukać w podstawie tzn. , jest nią etap dorastania, to czas kiedy kreowane są nasze przyszłe wartości, normy...Przepraszam jeśli Pana uraże, ale może te problemy wynikaja z niewłasciwych relacjami z bliskimi -głównie z ojcem. Dlaczego tak zakładam? Ponieważ w etapie naszego rozwoju czeripemy wzroce z najblizszego otoczenia. Dorastający nastolatek wzoruje sie głównie na ojcu, to on kształtuje poczucie wartości w dziecku po przez blahe rzeczy np. chwalenie za dobrze wykonane czynności, mowienie, iż jest dumny,ze posiada takiego syna.. Zmierzam tym do tego , ze byc moze Pan takiego potwierdzenia nie otrzymał i szuka go, aby odpowiedzieć sobie na nurtujące pytanie... Odpowiedzi Pan nie znajdzie u ludzi obcych , tylko najbliższych bo to oni sa największymi krytykami bo znaja nas najlepiej...Pan już stworzył coś najwspanialszego - związek dwojga kochających się ludzi, stanowi Pan oparcie dla 2 osoby, daje cząstke siebie..
Myślę, że przyczyny tej całej lawiny problemow należy szukać w podstawie tzn. , jest nią etap dorastania, to czas kiedy kreowane są nasze przyszłe wartości, normy...Przepraszam jeśli Pana uraże, ale może te problemy wynikaja z niewłasciwych relacjami z bliskimi -głównie z ojcem. Dlaczego tak zakładam? Ponieważ w etapie naszego rozwoju czeripemy wzroce z najblizszego otoczenia. Dorastający nastolatek wzoruje sie głównie na ojcu, to on kształtuje poczucie wartości w dziecku po przez blahe rzeczy np. chwalenie za dobrze wykonane czynności, mowienie, iż jest dumny,ze posiada takiego syna.. Zmierzam tym do tego , ze byc moze Pan takiego potwierdzenia nie otrzymał i szuka go, aby odpowiedzieć sobie na nurtujące pytanie... Odpowiedzi Pan nie znajdzie u ludzi obcych , tylko najbliższych bo to oni sa największymi krytykami bo znaja nas najlepiej...Pan już stworzył coś najwspanialszego - związek dwojga kochających się ludzi, stanowi Pan oparcie dla 2 osoby, daje cząstke siebie..
Dodaj nowy komentarz