A ja miałam 23 punkty i jestem w trakcie leczenia depresji, to trwa już rok i zanosi się, że jeszcze trochę się pomęczę, miałam już poprawę, zmniejszyłam dawkę leku, ale przyszła jesień i znowu mnie dopadła...
Ja mam w skali Becka 47 punktów . 3 lata temu psychiatra stwierdził mi stany depresyjne . Być może mam już ciężką depresję , ale nie chcę chodzić do psychiatry . NIKOMU NIE UFAM ! Mojej rodzinie ... przyjaciołom ... nikomu . Jak chodziłam do psychiatry to tylko mu potakiwałam albo kłamałam go . bo po prostu jestem tak zamknięta w sobie , że nikomu nie umiem się zwierzać . NAwet nie chcę ... Nie wiem co robić ...
Uważam, że 22 punkty to nie tak źle. Ja miałem 34 a nie podejrzewałem u siebie depresji :) Dlatego myślę, że szuka pan problemu tam gdzie go nie ma.
A ja miałam 23 punkty i jestem w trakcie leczenia depresji, to trwa już rok i zanosi się, że jeszcze trochę się pomęczę, miałam już poprawę, zmniejszyłam dawkę leku, ale przyszła jesień i znowu mnie dopadła...
Mój wynik to też 22 pkt ale nie mam zamiaru iść do lekarza, bo po co? Nie chce się faszerować lekami.
Ja skierowana do psychologa przez psychiatrę zrobiłam ten test, wynik - 35. 22 punkty to nic złego... Przecież max. to ponad 60...
Z tego co słyszałem to norma jest do 10.
20 punktów może już świadczyć o "lekkiej" depresji.
Ja miałam 43 punkty... Czy to oznacza, że mam depresję? Bo czuję się tak jakbym ją miała... i to od paru lat.
Ja mam w skali Becka 47 punktów . 3 lata temu psychiatra stwierdził mi stany depresyjne . Być może mam już ciężką depresję , ale nie chcę chodzić do psychiatry . NIKOMU NIE UFAM ! Mojej rodzinie ... przyjaciołom ... nikomu . Jak chodziłam do psychiatry to tylko mu potakiwałam albo kłamałam go . bo po prostu jestem tak zamknięta w sobie , że nikomu nie umiem się zwierzać . NAwet nie chcę ... Nie wiem co robić ...
Dodaj nowy komentarz