Hmm, piszesz, że stres i lęk pojawia się tylko w sytuacjach stresujących np. na lekcji, czego się boisz? Napisz dokładnie? Czy boisz się, że wyjdziesz na głupią, boisz się wstydu? Czy czego? Nie sposób przygotować się na odpytkę? Może masz za duże wymagania wobec siebie? A może nie nadążasz na lekcji?
Jeśli zaczynasz bać się samego stresu, że coś CI się stanie to powinnaś nauczyć się obserwować sam lęk, wychwycić moment, w którym się pojawia i obserwować jak przebiega. Negatywne uczucia mają to do siebie, że ustępują zaraz po tym jak zaczynamy im się bardzo dokładnie przyglądać. Jeśli przeszkadza ci w tym natłok myśli to rzeczywiście powinnaś ćwiczyć relaksację w domu, kiedy nie doświadczasz stresu.
Mam podobne problemy, także się denerwuję i robi mi się niedobrze. Zaczęło się to rok temu, myślałem, że sobie z tym poradziłem, ale myliłem się - niedawno problem powrócił.
Witam !
Wiem co czujesz, przezywam to samo od jakiegoś czasu. Stres pojawia się zwykle w pociągu, (mdłości, drgawki, ból głowy) z obawy że się cos wydarzy... Mam wrazenie ze zamknelam sie w pewnym sensie na świat. Boje sie nawet spotkan ze znajomymi. Wyjscie z domu wiąze sie z ryzykiem. Nerwica popędza mnie w deprasje..
Kiedyś walczyłam z tym i udalo Mi sie, pozbylam sie strach na 2 lata. Teraz zaczoł sie na nowo...
Hmm, piszesz, że stres i lęk pojawia się tylko w sytuacjach stresujących np. na lekcji, czego się boisz? Napisz dokładnie? Czy boisz się, że wyjdziesz na głupią, boisz się wstydu? Czy czego? Nie sposób przygotować się na odpytkę? Może masz za duże wymagania wobec siebie? A może nie nadążasz na lekcji?
Jeśli zaczynasz bać się samego stresu, że coś CI się stanie to powinnaś nauczyć się obserwować sam lęk, wychwycić moment, w którym się pojawia i obserwować jak przebiega. Negatywne uczucia mają to do siebie, że ustępują zaraz po tym jak zaczynamy im się bardzo dokładnie przyglądać. Jeśli przeszkadza ci w tym natłok myśli to rzeczywiście powinnaś ćwiczyć relaksację w domu, kiedy nie doświadczasz stresu.
Mam podobne problemy, także się denerwuję i robi mi się niedobrze. Zaczęło się to rok temu, myślałem, że sobie z tym poradziłem, ale myliłem się - niedawno problem powrócił.
Witam !
Wiem co czujesz, przezywam to samo od jakiegoś czasu. Stres pojawia się zwykle w pociągu, (mdłości, drgawki, ból głowy) z obawy że się cos wydarzy... Mam wrazenie ze zamknelam sie w pewnym sensie na świat. Boje sie nawet spotkan ze znajomymi. Wyjscie z domu wiąze sie z ryzykiem. Nerwica popędza mnie w deprasje..
Kiedyś walczyłam z tym i udalo Mi sie, pozbylam sie strach na 2 lata. Teraz zaczoł sie na nowo...
Dodaj nowy komentarz