- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Test na depresję - 44 pkt w skali Becka - jak mam mu pomóc?
9
Test na depresję - 44 pkt w skali Becka - jak mam mu pomóc?
jumisia
Witam.
Mój chłopak przez ostatnie pół roku zmienił się nie do poznania, nasz kontakt prawie nie istnieje, ale udało mi się przesłać mu na gg link do testu na depresję i napisał mi, że ma 44 pkt.
Co teraz mogę zrobić? Jak z nim rozmawiać, czy nalegać na kontakt?
Proszę o pomoc.
Odpowiedzi - Test na depresję - 44 pkt w skali Becka - jak mam mu pomóc?
Odpowiedź eksperta Lekarz Bertrand J...
Tak duża ilość punktów uzyskanych w skali oceniającej depresyjność (pewnie chodzi tu o skale Becka), dodatkowo zmiana w kontaktach społecznych, zmiana zachowania w dużej mierze wskazuje na zaburzenia depresyjne. Myślę, że dobrym rozwiązaniem w tej sytuacji jest rozmowa z partnerem oraz namówienie go na wizytę u psychiatry.
Zadaj pytanie ekspertowi








u mnie na tym badaniu wyszło 42 punkty co mam robić nie mam ochoty żyć
mi wyszło 45. Mam dużo problemów, ale nie będe szła do pschologa, bo wtedy będzie ich jeszcze więcej...
Mam dokładnie tą samą ilość punktów.
hmmm....ja mam 33... fakt moje życie nie ma już nic w nim ciekawego.... siedze w domu...nie spotykam się z nikim....ogólnie to juz nie daje sobie rady.....eh...może jakby ktos chciał to tu mój nr gg 13731657
Ja mam 40 pkt. życie nie ma sensu!
życie ma sens! Sens zawsze jest i był ukryty w drugim człowieku. Proponuję Biblię i zagłębienie się w tematy religijne. Ale nade wszystko proponuję modlitwę i proszenie Boga o uleczenie duszy, nie trzeba klepać regułek, wystarczy swoimi słowami zwierzyć się Bogu jak najlepszemu przyjacielowi, jak psychoterapeucie tak często jak to możliwe. On Was uleczy, czeka na Was. A to, co teraz odczuwacie to robota złego, któremu tylko o to chodzi, żeby człowiek siebie samego nienawidził i chciał odebrać sobie dar, jaki otrzymał od Boga - życie. Zagrajcie mu na nosie i nie poddawajcie się, z Bogiem można wszystko pokonać!
Mi wyszło 56 pkt. ;/;/;/
Ja miałam 47. Nie mam ochoty żyć, a problemy wciąż się piętrzą. Czasami bywają chwilę, że czuję się normalnie, ale większą częścią czasu są wciąż nowe, napływające myśli. Mam 16 lat. Wstydzę się poprosić mamę, by zamówiła mi wizytę u psychiatry.
Dodaj nowy komentarz