- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- To tylko smutek?
To tylko smutek?
Witam. Otóż od pewnego czasu jakoś nie mogę się odnaleźć. Minęło 5 lat jak zmarł mój tata i muszę przyznać, że nigdy nie pogodziłam się z jego odejściem. To było bardzo przykre doświadczenie, ponieważ zmarł na moich oczach. Bardzo to przeżyłam dlatego, że miałam tylko 14 lat. Poza tym nie spodziewałam się takiego zbiegu rzeczy.
Od tamtego czasu moje życie diametialnie się zmieniło. Nie mogę się odnaleźć. Ciągle chodzę przygnębiona, smutna, bez konkretnego powodu. Poza tym od czasu gdy nie ma taty źle dogaduję się z mamą. I mam okropne wyrzuty sumienia, że to przeze mnie zmarł tata. Zresztą słyszałam takie słowa od wujka. Pewnie jest coś w tym racji, ale byłam mała i spanikowałam.
Ostatnio też dokucza mi bezsenność, okropne bóle głowy (miałam wszystkie badania robione i wyszło wszystko dobrze), czasami mam wrażenie, że mnie już szczęscie nie spotka, że już zawsze tak będzie, że nie mam po co żyć. Chciałabym zmienić swoje nastawienie, ale nie wiem od czego zacząć. Czy to tylko zwykły smutek? Dziękuję za odpowiedź...
Witam!
Strata bliskiej osoby jest bardzo ciężkim przeżyciem. Ty byłaś świadkiem śmierci swojego taty, byłaś wtedy bardzo młoda. Twoje problemy związane są ze smutkiem i żalem po stracie, ale także z poczuciem winy wpojonym przez rodzinę oraz osamotnieniem w trudnych chwilach. Potrzebujesz wsparcia, a nie obwiniania Cię. Wiele jeszcze może Cię spotkać, musisz jednak rozwiązać swoje problemy, zamknąć sprawy z młodości i zaakceptować fakt, że Twój tato nie żyje.
Warto, żebyś poszukała pomocy psychologa. Będziesz mogła w spokoju porozmawiać o tym, co się z Tobą dzieje, jak się czujesz i jakie masz problemy. Taka pomoc pozwoli Ci odzyskać dobre samopoczucie i pozbyć się poczucia winy. Zanim znajdziesz psychologa, możesz korzystać z pomocy telefonu zaufania i for tematycznych.
Rozmowa z innym człowiekiem pozwoli Ci rozładować napięcie emocjonalne oraz spojrzeć z perspektywy na swoje problemy. Bardzo istotne, byś znalazła osoby, które otoczą Cię opieką, wsparciem i zrozumieniem. Dzięki temu łatwiej będzie Ci powrócić do równowagi psychicznej i znów sprawnie funkcjonować.
Pozdrawiam







Mój tata umarł 15 lat temu, a ja mam 18 lat. to nie jest tylko smutek. Ja nie miałam możliwości poznać swojego taty, nie układa mi się z mamą, być może przez to.. nie wiem, ale nigdy nie pogodzę się z tym, że nie mam taty i nigdy go nie znałam i nawet go nie pamiętam.. Psycholodzy nie wytną nam pamięci i nie nie zrobią nic żebyśmy tego nie pamiętać, byłam już u kilku psychologów i co? nic szczególnego. Te rozmowy może pomagają.. na jakiś czas ale nie na dłużej. przez śmierć mojego ojca miałam trudności z nawiązywaniem nowych kontaktów i często zamykałam się w sobie. Jestem wrażliwą osobą, bardzo uczuciową. Często płacze, brakuje mi taty.. drugiego rodzica. W szkole ciągle mówią żeby rodzice mi napisali przykładowo usprawiedliwienie, a ja już automatycznie mam łzy w oczac, nie umiem się uporać z tym faktem. Fakt wizyta u psychologa mi troche pomogła, ale nie na długo.. Teraz doszły mi choroby dość poważne. Jak sie dowiedziałam, że mam coraz gorsze wyniki to ryczałam jak głupia, czemu nie ma przy mnie taty.. 3.5 roku temu poznałam mojego obecnego narzeczonego, dzięki niemu zwalczyłam w pewnym stopniu ten smutek, gorycz, żal .. Przy nim coraz częściej zapominam o tej traumie. I czuję się świetnie. A gdy już mi znowu źle to on ma z sobie coś takiego, że działa na mnie lepiej niż psycholog.. I na dłużej. Lecz trzeba pamiętać o zmarłej bliskiej osobie i o jej świętach. Bo zawsze w nas głęboko zostanie ten ból. Kto stracił rodzica, musi coś o tym wiedzieć. Pozdrawiam.
Dodaj nowy komentarz