- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- To wszystko jest takie beznadziejne...
To wszystko jest takie beznadziejne...
Witam, mam na imie Małgorzata, mam 25 lat i nie jest ze mna wszystko tak, jak powinno być.....moje życie jest takie beznadziejne, tylko praca i dom, którego nienawidzę....(wynajmuję pokój) i jak mam do niego wracać to jestem "chora". Mam jakieś dziwne skoki nastroju (skrajności) od płaczu bez powodu do nienaturalnej radości. Czasami jest tak, że wyobrażam sobie siebie w różnych sytuacjach, tak jakby swój świat. Generalnie chodzi o to, że nie mogę być sama, bo wtedy płacz i użalanie się nad soba, ale znów jak wyjdę gdzieś i zobaczę np. parę zakochanych to jeszcze gorzej się czuję....masakra. Chodzi chyba o to, że mam za sobą zawody uczuciowe które zostawiły trwały ślad...i nie umiem sobie z tym poradzić, zachowuję jak paranoiczka...Jeśli chodzi o apetyt to w ogóle go nie mam a sypianie to różnie, czasami w ogóle nie mogę zasnąć, a czasami bym przespała cały dzień. To chyba nie są objawy klasycznej depresji? Ale wiem, że coś ze mna jest nie tak........czuję się nikomu niepotrzebna wręcz ciężarem i najchętniej to bym skończyła z sobą, ale jestem na tyle beznadziejna, że nawet na to nie mam siły.....help
Nie jest Pani beznadziejna, ale przechodzi Pani załamanie. Smutek, problemy ze snem, brak apetytu, uciekanie w świat marzeń i tym podobne objawy są reakcją na poczucie straty i chwilowy brak perspektyw na szczęśliwy związek. Jest Pani w wieku, w którym chciałoby się mieć już coś swojego, swój własny kąt i bliską osobę. Wynika to choćby z faktu, że większość osób zakłada w tym czasie własne rodziny, a będąc samotną automatycznie ma Pani tendencję do porównywania siebie z innymi osobami (np. mijanymi parami na ulicy, nawet nieświadomie, wówczas pojawia się żal, smutek, poczucie pustki - "niewiadomo skąd"). Taka reakcja, chociaż ma prawo się pojawić, może coraz bardziej uprzykrzać Pani życie, dlatego powinna Pani podjąć leczenie. Gorąco namawiam do wizyty u lekarza psychiatry. Dzięki temu w stosunkowo niedługim czasie powinna Pani odzyskać lepszą formę. Myślę, że pomogłoby Pani również wsparcie psychologiczne. Proszę o tym pomyśleć.
Pozdrawiam i jeszcze raz zachęcam do podjęcia leczenia.








Trzymaj sie Pani Małgosiu. Przyznaje racje Pani mgr. Wiem jak to jest, pomimo że JESTEM bardzo młody. W społeczeństwie mi sie to nie udziela, ale gdy zostane w pokoju sam... Jestem w II kl. technikum i miałem kiedyś dziewczyne z Pani imieniem, Pani Małgosiu. I czuje że, ona to ta jedna jedyna (wiem, to głupie). Ale sam zabiłem ten związek. Mam z nią kontakt ale to wszystko już i tak na nic... Nie widze poza nią celu życia i nie mam do niej absolutnie żadnych pretensji. To ja zniszczyłem ten zwiazek i wiem jaką cene mogą za to ponieść. Wszystko przepadło... Trafiłem na te forum...komuś pomóc, wesprzeć. Przypadkiem, szukając takiej strony. Sam nie szukam pomocy, ale niech Pani wie, że nie jest Pani sama i pomimo tak młodego wieku wiem co to znaczy. Mam podobne zmiany nastroju, czasami gwałtowne. Nie wiem czy Pani to odczyta, ani czy to pomoże, ale niech Pani wie, że jestem chłopakiem i również tak mam i świetnie Panią rozumiem. NIECH SIE PANI TRZYMA.
Witaj dziekuje Ci za napisanie tego listu,to miłe jeśli ktoś nawet obcy zareaguje na ..Co do Twojego wieku to nie ma znaczenia bo można mieć załamanie zarówno w wieku 25 lat jak i 15,jeśli moge wypowiedzieć swoje zdanie na Twój temat to uważam że powinieneś walczyć o tą miłość....jeżeli naprawde Ci na niej zależy oczywiście,bo jeśli nie to szkoda waszego czasu i emocji.....zresztą ja uważam żę jeśłi jest się komuś pisanym to mimo wszystko się będzie razem....Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje..
Czytałam pani wypowiedź, ja też tak mam, ale ja mam 19 lat i nie chce mi się żyć na tym świecie już więcej.
Dodaj nowy komentarz