Toksyczni teściowie rujnują nam życie. Jak pomóc mężowi?
1
Toksyczni teściowie rujnują nam życie. Jak pomóc mężowi?
19 sierpień 2010
zbuntowana (niezweryfikowany)19.06.2011, 13:43.
Dziewczyno! Ciesz się ze tak daleko mieszkasz od tesciów. Nie powinnaś sie w ogóle przejmowac tym co o Tobie myslą. To bardzo zli ludzie,jak mogą mieszać sie do waszego zwiazku. Wyczuwam,ze jestes bardzo dobrą zona i matka i na tym pozostan. Teściowa nie jest ciebie warta,bardzo zła kobieta,olewaj ją na kazdym kroku,pokaz ze znasz swoja wartosć i nie zyczysz sobie takiego traktowania. Niech znajdzie sobie inny obiekt ataku. Masz oparcie w męzu i to jest cenne. Moj maz słuchał tylko matki a ta ryła nam równo . Teściowie uwazaja,ze synowa(a mają ich 5) to człowiek obcy i z dana rodzina nie ma nic wspólnego,mozna ja obrazac,wysmiewać,ponizac. Słyszą jak synkowie odzywaja sie do tych obcych i sa bardzo dumni ze tak potrafia dopiec-tylko tego ich nauczyli. Poza tym zadnej pracy ani szacunku dla drugiego człowieka. Wszystkich wokół krytykują a jesli widza,ze ktos sie czegos dorobił no to zaraz jest złodziejem, No i tacy ludzie byli "rodzicami" ,zwykłe prostaki udawajace wielkie panstwo. Poza tym uwielbiaja alkohol,libacje,lezenie pod stołem no i podsumowanie takie-ale się ścieszyliscie,zaraz wam lepiej. Zgroza i tacy ludzie zyją,do tego regularnie do koscioła. Takich mamy katolików.Ja miałam takich tesciów i długo nie mogłam rozszyfrowac takiego zachowania, z czymś podobnym nigdy nie spotkałam się,miałam bardzo szanujących się rodziców,cudowne,spokojne,beztroskie dziecinstwo i myslałam ze tak jest wszędzie.Z meżem meczę się do dziś,nie odeszłam bo nie miałam dokad,dzis mam prawie 70 lat i zatrute zycie na maksa. Żyję swoim zyciem i nie pozwole wiecej się obrazac. Potrafie-zycie mnie nauczyło -tak pogrozić staremu dziadowi patelnią,że ucieka w podskokach. Tego nie umiałam wczesniej,a szkoda,.Zyczę udanego dalszego zycia! Pozdrawiam
Dziewczyno! Ciesz się ze tak daleko mieszkasz od tesciów. Nie powinnaś sie w ogóle przejmowac tym co o Tobie myslą. To bardzo zli ludzie,jak mogą mieszać sie do waszego zwiazku. Wyczuwam,ze jestes bardzo dobrą zona i matka i na tym pozostan. Teściowa nie jest ciebie warta,bardzo zła kobieta,olewaj ją na kazdym kroku,pokaz ze znasz swoja wartosć i nie zyczysz sobie takiego traktowania. Niech znajdzie sobie inny obiekt ataku. Masz oparcie w męzu i to jest cenne. Moj maz słuchał tylko matki a ta ryła nam równo . Teściowie uwazaja,ze synowa(a mają ich 5) to człowiek obcy i z dana rodzina nie ma nic wspólnego,mozna ja obrazac,wysmiewać,ponizac. Słyszą jak synkowie odzywaja sie do tych obcych i sa bardzo dumni ze tak potrafia dopiec-tylko tego ich nauczyli. Poza tym zadnej pracy ani szacunku dla drugiego człowieka. Wszystkich wokół krytykują a jesli widza,ze ktos sie czegos dorobił no to zaraz jest złodziejem, No i tacy ludzie byli "rodzicami" ,zwykłe prostaki udawajace wielkie panstwo. Poza tym uwielbiaja alkohol,libacje,lezenie pod stołem no i podsumowanie takie-ale się ścieszyliscie,zaraz wam lepiej. Zgroza i tacy ludzie zyją,do tego regularnie do koscioła. Takich mamy katolików.Ja miałam takich tesciów i długo nie mogłam rozszyfrowac takiego zachowania, z czymś podobnym nigdy nie spotkałam się,miałam bardzo szanujących się rodziców,cudowne,spokojne,beztroskie dziecinstwo i myslałam ze tak jest wszędzie.Z meżem meczę się do dziś,nie odeszłam bo nie miałam dokad,dzis mam prawie 70 lat i zatrute zycie na maksa. Żyję swoim zyciem i nie pozwole wiecej się obrazac. Potrafie-zycie mnie nauczyło -tak pogrozić staremu dziadowi patelnią,że ucieka w podskokach. Tego nie umiałam wczesniej,a szkoda,.Zyczę udanego dalszego zycia! Pozdrawiam
Dodaj nowy komentarz