- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Wewnętrzny niepokój przy leczeniu depresji
Wewnętrzny niepokój przy leczeniu depresji
Witam. Mam 28 lat, od dwóch tygodni leczę się na depresję z myślami samobójczymi, biorę Setaloft 50 mg/dobę, hydroxyzinum na noc i Afobam doraźnie. Jednak nie czuję żadnej poprawy po lekach. Od kilku dni natomiast miewam taki wewnętrzny niepokój z niewyjaśnionych przyczyn. Idę na przykład po zwykłe zakupy i cała się trzęsę, albo siedzę i oglądam TV i czuję jak cała drżę. Niepokój czuję najbardziej w okolicach klatki piersiowej. Często też pobolewa mnie głowa, nie jest to jakiś duży ból, ale takie jakby rozrywanie, jakby mózg miał za mało miejsca. Często też kłuje mnie w głowie, najczęściej w okolicach uszu. Zauważyłam, że moje ruchy są nerwowe, chaotyczne. Dziś wyszłam wieczorem do sklepu bez specjalnego celu, chodziłam po tym sklepie i nic nie kupiłam. Często też bardzo mocno się pocę, zwłaszcza jak czuję ten niepokój. Mam ochotę krzyczeć i płakać... przeraża mnie to :( Wizytę u psychiatry mam za 2 tygodnie, a bardzo niepokoją mnie te objawy,. Czy możecie mi Państwo podpowiedzieć, co mi jest? Zastanawiam się też nad jedną kwestią: lekarz zaproponował mi skierowanie do szpitala psychiatrycznego, ale mam opory i obawiam się tego pobytu... Czy przy moich objawach hospitalizacja jest potrzebna? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Aniela
Szanowna Pani!
W mojej opinii zdecydowanie powinna Pani udać się na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Występowanie myśli samobójczych jest niezwykle niepokojącym i poważnym objawem, który każe nam za każdym razem zastanawiać się czy leczenie w warunkach domowych jest dla pacjenta bezpieczne. W mojej opinii brak poprawy i narastający niepokój są objawami sugerujacymi, że leczenie ambulatoryjne nie przynosi poprawy, a dalsze pogarszanie się Pani stanu psychicznego może stworzyć zagrożenie dla Pani życia.
Proszę pamiętać, ze leczenie szpitalne daje mnóstwo możliwości, których jest pozbawione leczenie w domu: możliwość codziennej obserwacji pacjenta, jego stanu psychicznego, objawów, rakcji na leki, pozwala dobrać właściwe dawki leków, daje możliwość szybszego zwiększania dawki, zapewnia pacjentowi bezpieczeństwo i szybką reakcję w przypadku nagłego pojawienia się myśli samobójczych czy niepokoju. Rozumiem Pani obawy przed szpitalem, myślę jednak, że priorytetem w tej sytuacji jest Pani szybkie wyzdrowienie, a pobyt w szpitalu pozwala zbliżać się do tego celu dynamicznymi krokami.
Pozdrawiam serdecznie









Mam te same objawy i także leczę sie od dłuzszego czasu na depresję. Odradzam Pani szpital psychiatryczny. Spędzi tam Pani min.miesiąc na zastrzykach ogłupiających, które Pani nie wyleczą. Niepokój, napady lęków, to oczywisty element depresji. Proszę cierpliwie brać dalej Setaloft, ewentualnie skonsultować jego dawkę z lekarzem. Ale sam lek nie wystarczy. Powinna Pani udać sie na psychoterapię, zwiększyć kontakt z ludźmi, których towarzystwo Pani odpowiada, przy których się Pani odpręża. Proszę nie zostawać samej - to najgorsze w naszym schorzeniu. Proszę pamiętać, że jak objawem grypy jest katar, tak jednym z objawów depresji jest lęk, niepokój, bezsenność. To mija, powraca, znów mija. W miarę leczenia i terapii będzie Pani miałą coraz dłuższe okresy dobrego samopoczucia. Pozdrawiam
Depresja jest choroba wymagającą czasu. Ja mam nawroty tej choroby, w pierwszych tygodniach podczas leczenia jestem otępiała, a także wewnętrzny niepokój, że to mi nie minie, takie czekanie na poprawę zdrowia jest okropne. Brak nadziei i chęci na nic. Byłam bardzo aktywną osobą, a teraz mam wrażenie ze wegetuję. Brak mi sił, innym i sobie polecam cierpliwość i przyjmowanie leków.
Pozdrawiam
Dodaj nowy komentarz