2

Wybuchy złości - co to może być?

użytkownik anonimowy

Mam na imię Adam, mam 18 lat. Mieszkam z dziadkiem, babcią, tatą, mamą, wujem, bratem i siostrą. Mój ojciec pije odkąd pamiętam, często kłóci się ze swoimi rodzicam i moją mamą, a jeszcze częściej moja mama kłóci się z moimi dziadkami, czyli rodzicami mojego ojca. Zawsze wstydziłem się za niego, nieraz kiedy stałem z rówieśnikami na przystanku autobusowym czekając na autobus szkolny, on akurat szedł obok pijany... I wtedy myślałem, że lepiej byłoby się zapaść pod ziemię... W szkole prawie w ogóle mi nie szło, wciąż miałem złe stopnie, wciąż byłem zagrożony, moja mam nieraz płakała po wywiadówce i ja też. Nigdy nie miałem bliższych kolegów, być może dlatego że nie potrafiłem uszanować przyjaźni... Często drwiłem z kolegów... A w oczach innych stawałem się przez to dupkiem...

Z biegiem czasu zauważyłem że oddalam się od innych, stałem się odludkiem mniej więcej do wieku 15 czy 14 lat, nic nie umiałem zrobić... Mamy gospodarstwo rolne i kiedy ojciec był trzeźwy zawsze wołał mnie do pomocy, jednak mi nic nie wychodziło i wciąż na mnie krzyczał, było też kilka niepowodzeń sercowych... Kiedyś, gdy rodzice wyzywali mnie po wywiadówce coś we mnie wstąpiło, łzy napłynęły mi do oczu i uderzeł we mnie potężny gniew. Nawrzeszczałem na moich rodziców, a potem zamknąłem się w pokoju...

Na początku tych wakacji, gdy obudziłem się rano, usłyszałem rozmowę moich starych, którzy mówili o mnie... Rozmawiali o mojej nieporadności, gapowatości i lenistwie. W pierwszej chwili nie przejąłem się tym, ale za kilkanaście sekund znów poczułem to... Takie uczucie, że teraz mogę robić, co chcę, a następnie szał agresji... Zbiegłem na dól do kuchni wziąłem taboret, łzy napłyneły mi do oczu, wbiegłem do pokoju obok, gdzie siedzieli rodzice, uniosłem taboret nad głową matki i wrzeszczałem wtedy do niej tak: "Zamknij tą starą papę albo cię kurwa zabiję!". Matka uciekła na zewnątrz z ojcem, ja wpadłem do kuchni drąc się, że wszystkich pozabijam siekierą, przewróciłem stól i zbiegli się dziadkowie, którzy patrzyli się na mnie i pytali, co mi jest, a ja się darłem. Wtedy ojciec i matka wrócili, wszyscy stali kilka metrów ode mnie, a ja wyłem na nich, że ich pozabijam, że ich porąbie siekierą, że ich nienawidzę i że maja wyp********.

Byłem jakby w takim amoku, nie kontrolowałem swych uczuć słów i czynów, czułem ulgę po tym wszystkim, nie czułem żalu, choć byłem roztrzęsiony i przeprosiłem wszystkich. Kilka razy zdarzyło się też, że gdy ojciec mnie skrzyczał, to biegłem na niego z siekierą, ale jakoś w ostatniej chwili zdołałem się powstrzymać... To było już dłuższy czas temu, teraz na razie jest ok... Ojciec już na mnie nie krzyczy, moje stosunki z nim minimalnie się polepszyły, chociaż i tak jak np. siedzę z nim w samochodzie, to nie rozmawiamy ze sobą, tak jakbyśmy byli obcy sobie. Z matką zawsze miałem dobre stosunki, choć kilka razy jak wpadłem w ten szał, to uniosłem na nią rękę :( strasznie mi głupio teraz, że tak robiłem, ale ten szał, kiedy ta złość we mnie wybucha, jest nie do powstrzymania... Myślę, że wszystkie złości się zbierają we mnie przez jakiś czas, a potem jest taki wybuch szału, agresji... Jeśli ktoś wie, co mi może być, to piszcie, proszę.

Odpowiedzi - Wybuchy złości - co to może być?
Odpowiedź eksperta Psycholog Paulina...


Witaj!

Twoja historia jest bardzo przejmująca. Myślę, że Twoi rodzice bardzo martwią się Twoimi stopniami w szkole i zależy im, abyś sobie poradził w życiu, ale nie potrafią tego wyrazić. Emocje, które towarzyszyły im po wspomnianej wywiadówce wynikały przecież z troski o Ciebie, a nie chęci dokuczenia.

W Twoim domu jest bardzo dużo napięcia, borykacie się z problemem alkoholowym, problemy rozwiązywane są krzykiem. W takiej atmosferze trudno się porozumieć, porozmawiać o trudnościach, otworzyć się na siebie nawzajem. To jest na pewno bardzo obciążające, dlatego trudno się dziwić Twojemu napięciu, które kumuluje się, aż w końcu dochodzi do rozładowania - niestety w tak przerażający sposób. Jak zresztą sam napisałeś, te wszystkie drobne emocje zbierają się w Tobie przez jakiś czas, aż w końcu dochodzi do awantury. Kontrolujesz się, aż w końcu nie masz siły... To jest jak dmuchanie w balon, który w końcu pęka - nagle, ale z wielkim hukiem napięcie znajduje ujście.

Relacje w domu trudno zmienić, ale Ty sam możesz podjąć leczenie i w ten sposób popracować nad własnym funkcjonowaniem w otoczeniu. Proponowałabym Ci umówienie spotkania z lekarzem psychiatrą oraz psychologiem. Jak najbardziej wskazana byłaby w Twoim przypadku psychoterapia. Dzięki temu łatwiej zrozumiesz źródło swoich problemów i nauczysz się kontrolować swoje emocje. Bez pomocy psychologa trudno Ci będzie wyskoczyć ze schematu, wg którego funkcjonują członkowie Twojej rodziny.

Jak piszesz w tej chwili jest ok, ale co będzie, jeśli napięcie znowu się uzbiera? Spróbuj każdego dnia przed pójściem spać zastanowić się, co czujesz. Co tego dnia spotkało Cię przyjemnego, a co nie. Jakie uczucia Ci wówczas towarzyszyły? Jak mógłbyś je opisać, gdzie umiejscowić w ciele. Postaraj się to gdzieś zapisać i nauczyć się rozpoznawać te uczucia. Będziesz miał wówczas większą samoświadomość - na przykład czując ucisk w gardle, skojarzysz to ze złością, a ściskanie w żołądku z niepokojem. Jeśli zaczniesz nazywać te uczucia, łatwiej będzie Ci je kontrolować. Spróbuj się przyjrzeć tym emocjom i je nazywać: Czuję złość, ponieważ mój ojciec podniósł na mnie głos, Czuję smutek, ponieważ moi rodzice często mnie krytykują, itp.

Mówienie o uczuciach, zwłaszcza tych najmniej przyjemnych, jak gniew, jest trudne. Dzięki temu jednak możesz powstrzymać niespodziewany wybuch, ponieważ nie będziesz kumulował napięcia.

Zachęcam również do podjęcia jakiejś formy aktywności fizycznej, zwłaszcza  kiedy czujesz się napięty, gdy coś nie wyszło tak, jakbyś tego chciał.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam!
Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Się modlić...

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Wybuchy złości - co to może być?
Witam, Niedawno mój chłopak opowiadał mi, że gdy pokłócił się z mamą, wpadł w nagły atak histerii: kopał, krzyczał - ...
Witam! Mam 15 lat. Od dłuższego czasu zauważyłam u siebie jakieś dziwne zachowania i reakcje, zastanawiam się czy ...
Mam na imię Ala, mam 16 lat, od około tygodnia chodzę wkurzona na wszystkich i co by mama nie powiedziała - ja ...
Może zacznę od tego, że mam 14 lat. Od jakiegoś czasu borykam się ze silnym stresem, zwykle związanym z ocenami. Nie ...
Mam problem z nerwami. Nie potrafię opanować złych emocji. Jestem bardzo nerwową osobą. Głównie chodzi mi o relacje ...
Karolina, 16 lat. Nie potrafię się uporać z przeszłością. O moim dzieciństwie staram się jak najmniej pamiętać, bo ...
Witam serdecznie, nie wiem co się ze mną dzieje. Non stop rozmawiam ze znajomymi, oni radzą a ja i tak kręcę się w ...
Nie odczuwam takich uczuć jak miłość czy tęsknota i nie chodzi mi tylko o miłość do osoby odmiennej płci. Mój ...
Witam, mam mam 15 lat i mam na imię Daria. Mieszkam w małej miejscowości z mamą i siostrą, gdyż ojciec od nas ...
Jestem 28-letnią kobietą i od niespełna roku szczęśliwą mamą. Od trzech lat mam cudownego męża, który jest ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica