8

Zaburzenia schizoafektywne- co to jest i dlaczego?

Potret użytkownika anonimowego

chcialabym wiedziec czy ta chorobe morzna wyleczyc
iwona

Potret użytkownika anonimowego

Wyleczyć nie zaleczyć tak?

Potret użytkownika anonimowego

Nie martw się zaburzenie schizoafektywne ma lepsze rokowanie co do zaleczenia niż typowa schizofrenia. Ja również leczę się na tą chorobę i wiem jak ci ciężko. Pozdrawiam.

Potret użytkownika anonimowego

Wiosną 2009 słyszałem głos, który mi doradzał, trochę nakazywał, mało spałem po 2-4 godz. Kłóciłem się też z tym głosem, myślałem że wielu w moim otoczeniu jest przeciw mnie. Wnerwiłem się i wyjechałem od żony na miesiąc nad morze. Wróciłem i trafiłem do szpitala w sierpniu - zaburz. schizoafektywne w fazie manii. Wyszedłem po 2 m-cach. Potem ostra depresja do końca roku. Teraz powoli się polepsza. Dziewczyno musisz koniecznie bywa u lekarza i zmienia leki aż trafisz na ten najwłaściwszy, bo u mnie tak było. Idze żyć.

Potret użytkownika anonimowego

przekonaj się

Potret użytkownika anonimowego

witam
dobór odpowiedniego leku to nie wszystko - trzeba mieć również odpowiednie podejście do własnej choroby
to co piszę teraz jest wynikiem moje obecnej wiedzy na własnych doświadczeniach
13 lat temu po wylocie ze studiów zapadłem w głęboką depresję która trwała kilka miesięcy dzień wyglądał na długim spaniu paleniu po 40 papierosów dziennie morze kawy i mało jedzenia - praktycznie leżałem na koyo rozpamiętywałem stracone szanse i nie wychodziłem z pokoju. Gdyby wtedy ktoś mnie na siłę namówił na sesję u psychologa - prawdopodobnie na depresji by się skończyło. Jednak wtedy ja sam uważałem się za normalnego człowieka - nie miałem pojęcia że coś jest ze mną nie tak. Depresja zaczęła ewoluować. W końcu moi rodzice zdecydowali się umieścić mnie na oddziale obserwacyjnym - diagnoza: paranoja. po latach leczenia, po kolejnych lądowaniach mam zdiagnozowaną schizofrenię paranoidalną. O co chodzi z tym podejściem??
po pierwsze: nawet jak "coś się dzieje nie tak w głowie" - musimy pamiętać że to jest tylko nasze subiektywne odczucie, nawet głosy i zwidy - tylko my to widzimy i słyszymy - starać się te subiekcje ignorować jeśli da się to w jakiś sposób rozróżnić, nie panikować, nie żalić się na prawo i lewo, iść do psychologa, w do psychiatry i w ostateczności zdecydować się na zmianę leków. Lekarz powie "nie trafiliśmy w lek" ale ja wiem że czasem takie choroby ewaluują niezależnie od zażywanych leków. D0la osób samotnych: pogadać sobie do ścian i się wyżalić w ten sposób co jest określane mianem "psychozy" - tak - ale tylko jak nikt nie słyszy - albo jak wsponiałem iść się wyżalić do psychologa;P

po drugie: starać się żyć niezależnie od zaburzeń i leków - ja raczej jestem zwolennikiem "im mniej różnych pigół tym lepiej" i powalczyć czasem samemu - nie muszę brać depakiny przy dużej dawce klozapiny - wolę zaślinić poduszkę w nocy podłożyć sobie ręcznik itp. Trzeba pamiętać że zarówno każdy neuroleptyk jak i lek wspomagający na poziomie polskiej obecnej psychiatrii ma skutki uboczne - kończy się to na braniu garści leków które w upływie czasu okaże się brzemienne w skutkach brakiem ogólnopojętej stabilności.

po trzecie: nie bać się szpitali psychiatrycznych - zawsze lepsze lądowanie tam niż zgon. Jeżeli jest już na prawdę źle "nie te leki" itp że się nie da wyjść z domu posłuchać radia czy oglądać telewizji - wtedy trzeba SZYBKO skontaktować się z lekarzem prowadzącym. co to znaczy "bardzo źle"?? Z reguły jest to zjawisko równi pochylej gdzie każdy kolejny dzień jest gorszy od poprzedniego i przychodzi chwila kiedy leżenie w łóżku nie gwarantuje przeżycia. O co chodzi? pojedyncze stany depresyjne pojedyncze złe dni się nie liczą - ważne żeby się pilnować i ewentualnie wyczuć tę krytyczną bardzo złą chwilę.

po czwarte: w szpitalu psychiatrycznym też toczy się życie - kwestia podejścia. Dla mnie jest to miejsce gdzie po wielkim dołku bez wyjścia mam szansę na BEZPIECZNĄ zmianę leków. Mój rekord takiej zmiany to 6 tygodni bez lądowania na obserwacji. Wbrew pozorom inni pacjenci w większości przypadków z zachowań własnych są rak samo normalni jak zwykli ludzie spoza "obiektu" a znam takich normalnych jeszcze nie zakwalifikowanych którzy by bardziej pasowali do takich miejsc:) Znam też takich pacjentów którzy traktowali pobyt w szpitalu jak na kolonii - w ogóle nie przejmowali się własnymi ułomnościami, brali co każą, robili co każą - ale ogólnie mieli luzackie podejście do miejsca i tematu.

AD. pkt 4 i 5: moje statystyki: 5 "lądowań" średnio co 2 lata

po piąte: mogę powiedzieć o sobie ale może u innych jest podobnie: da się żyć. Przy uwzględnieniu tego co napisałem powyżej stan na dzień dzisiejszy: pracuję od 11 lat mam bardzo porządnego pracodawcę, oprócz tego mam 2 grupę inwalidzką - biedy - jak na razie - nie klepię. Jestem samotny ale to wynik ewolucji chorobowych nawarstwiających się przez lata. Czasem mam różnego typu "zaburzenia" - z reguły cierpliwość wystarcza. Dawkowanie dzienne: 125 klozapu + 80 zeldoxu <- przesiadam się na zeldox.

pozdrawiam

waldi.

Potret użytkownika anonimowego

Psychiatria represyjna.

zdjęcie użykownika lagehita739

Witam wszystkich. W styczniu miną 2 lata odkąd zaczęłam się leczyć psychiatrycznie, mam za sobą dwa pobyty w szpitalu psychiatrycznym, za drugim razem diagnozą były zaburzenia schizoafektywne. Również miewam huśtawki nastrojów, w ciągu jednego dnia kilkakrotnie zmienia mi się nastrój: od szczęścia i zadowolenia z siebie do smutku, prawie płaczu i myśli samobójczych. Bardzo pomagają mi wizyty u psychologa,staram się żyć normalnie, studiuję i mam nadzieję na całkowite wyleczenia. Lekarz mówił mi o 5 latach leczenia od pierwszego pobytu w szpitalu. Polecam rozmowę z lekarzem na temat własnej choroby, powinien odpowiedzieć na wszystkie pytania i wątpliwości.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Zaburzenia schizoafektywne- co to jest i dlaczego?
Mam 23 lata, jestem kobietą. Od 4 lat leczę się u psychiatry. W 2006 roku przeszłam epizod psychozy ...
Witam. Choruję na zaburzenia schizoafektywne, ale nie zgadzam się z tą diagnozą, ponieważ kiedy były aktywne ...
Witam. Kilka miesięcy temu miałem kilka urojeń paranoidalnych i raz omam wzrokowy i notorycznie omamy zapachowe. ...
Choruję na zaburzenie schizoafektywne maniakalne. 3 m-ce temu odstawiony miałem lek normotymiczny z powodu ...
Witam. Leczę się na zaburzenia schizoafektywne. Od tygodnia nie mam już urojeń ani żadnych omamów, lecz od dłuższego ...
Jestem chłopakiem, mam 18 lat, uczę się w II klasie liceum (dwa lata do tyłu już w podstawówce). Nie mogę ...
Witam. Jestem kobietą i mam 19 lat. Byłam świadkiem samobójstwa i bardzo to przeżywam. Nie mam żadnych ...
Witam. Leczyłem się na depresję z objawami psychotycznymi, lecz teraz lekarz zmienił mi diagnozę na zaburzenia ...
Witam mam 30 lat. Jestem mężatka od 10 lat. Długo zastanawiałam się czy napisać, aż do dzisiejszego dnia. Mój mąż ...
Witam, Chciałbym uzyskać poradę na temat mojego brata, który jest notorycznym kłamcą, niemal wszystko co mówi jest ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica