- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Zamiary samobójcze
5
Zamiary samobójcze
użytkownik anonimowy
Jestem kobietą, mam 45 lat. Mąż mnie zdrada, po raz nie wiem który. Od ośmiu miesięcy nie mam pracy. Nie mam rodziny, ani przyjaciół. Jest zakłamanym bydlakiem, który mówi, że kocha i zdradza. Przez 24 lata wspólnego (obok) życia jest ono tak splątane... A ja nie mam siły samej stanąć na nogi. Zawsze poświęcałam się dla męża, syna, a teraz mam tylko ból, tak straszny. Chcę, żeby przestało boleć. Pozwólcie mi odejść tak, żeby nie było żadnego cyrku. Nie obchodzę nikogo teraz, potem też. Błagam, jak mogę z tym skończyć, nie sprawiając nikomu kłopotu swoim przykrym widokiem lub sensacją, jaką to może wywołać. Chcę po prostu zniknąć.
Odpowiedzi - Zamiary samobójcze
Odpowiedź eksperta Lekarz Agnieszka ...
Pani wypowiedź ma charakter alarmujący. Z pewnością istnieją powody ,aby żyć i czerpać z życia przyjemność i satysfakcję, których obecnie, jako osoba pogrążona w depresji - nie może Pani dostrzec. W tym stanie powinna się Pani zgłosić do Izby Przyjęć najbliższego szpitala, dysponującego oddziałem psychiatrycznym. Dobrze byłoby wcześniej uzyskać skierowanie od psychiatry lub lekarza rodzinnego, choć w pilnych przypadkach można zostać przyjętym bez skierowania. Nie powinna Pani zwlekać z decyzją o podjęciu leczenia: działanie leków przeciwdepresyjnych zaczyna się po ok. 2-3 tygodniach stosowania.
Zadaj pytanie ekspertowi









Ja mam 21 lat i mam myśli samobójcze. Życie jest okrutne, mam go dość !!!
A jednak boję sobie coś zrobić.
Mam 28 lat, nie potrafię powiedzieć ile razy próbowałam sobie odebrać życie. 3 tyg. temu wylądowałam w szpitalu, połknęłam 70 tabletek. Czuję się jak śmieć, nie umiem sobie sama pomóc, a wszyscy lekarze i psycholodzy mnie olewają, chcą mnie dać do czubków. Jak chodziłam do psychiatrów i mówiłam, że się leje i łykam garściami leki, by się zabić, to mówili mi, że jakbym tak robiła, to bym już nie żyła. Pierwsza próba samobójcza była w 12 roku życia, wylądowałam w szpitalu. Przeżyłam wiele złego, byłam sparaliżowana, przeżyłam zły dotyk, mam ojca alkoholika, chorą psychicznie ciotkę, brat nie żyje 8 lat temu, też się otruł, oraz wiele innych złych rzeczy. Teściowa dokuczała mi bo twierdziła, że miałam za lekko w życiu. Teraz nie chce znać moich dzieci, które podobnie jak ja nic jej złego nie zrobiły, bo mają 7 miesięcy i 2 lata. Byłam u egzorcysty 2 razy, bo wmawiano mi, że mam w sobie szatana i nic. CO ROBIĆ?
Weź się w garść, jesteś młodą osobą. Nie można się poddawać, masz dla kogo żyć- dla dzieci, one są najważniejsze. Potrzebują matki, pomyślałaś co się z nimi stanie jak ciebie zabraknie?
Widać teściowa ma na Panią bardzo zły wpływ , sam wiem jak to jest jak ktoś kogoś obraża powinna Pani podjąć leczenie u jakiegoś bardzo dobrego specjalisty on powinien Pani pomóc nikt nie zamknie Pani do " czubków" wieżę że poradzi sobie Pani z dotychczasowymi problemami dobry lekarz przepiszę Pani dobre tabletki które wyciągną Panią z tej sytuacji .
Ma Pani 2 napewno wspaniałych dzieci które darzą Panią ogromną miłością i teraz jest Pani ich życiem , niech zapiszę się Pani do dobrego lekarza a ja wieżę że się uda i trzymam kciuki .
Dodaj nowy komentarz