Istra

Jest użytkownikiem sieci abcZdrowie.pl od: 20.12.2009 r.

Istra

Mam 18 lat. Jestem ze swoim chłopakiem już od roku, jest w moim wieku. Na początku było ok. Nie był za bardzo wylewny w uczuciach, ale stwierdziłam, że jest niesmiały. Jednak okazywał mi choć troszkę jak mu zależy i jak mnie kocha. Po paru miesiącach zaczął się dziwnie zachowywać. Dziwnie, bo twierdze że nie ma totalnie żadnych uczuć. Nie lubi okazywać uczuć, mówić o nich, żadnych czułości, musiałam wręcz wymuszać to z niego. Bo ja znowuż na odwórt, bardzo lubię okazywać uczucia, chcę czuć się kochana, czy to takie złe i niezrozumiałe? On jest bardzo zamknięty w sobie. Jak patrzyłam na chłopaków moich koleżanek to byłam smutna. Oni jakoś potrafili okazywać uczucia i kochać się. Gdy mu to mówie to twierdzi, że jak się coś mówi dużo razy to to traci znaczenie i, że nie lubi takich gadek. Jest też nerwowy, bo odrazu się denerwuje, krzyczy. Nie słucha nikogo! Oprócz siebie samego. Nie uznaje racji innych. Tylko on może mieć racje. Rozumie to, ale bez przesady, przecież czasem można się zgodzić się z kimś innym. Ja zawsze muszę pierwsza przeprosić, odezwać się, bo wiem że inaczej by nie dało rady. Dwa miesiące temu spotkałam się z innym chłopakiem, który lubił mnie od dawna. On był inny. Czuły, rozmowny, po prostu trochę mnie zauroczył i pocałowaliśmy się. Potem bardzo tego żałowałam teraz też żałuje. Teraz wiem jak bardzo mimo wszytsko mimo tego jak często przez nasze kłótnie, krzyki płakałam przez niego TO I TAK GO KOCHAM. Boje się, że się dowie o zdradzie i mnie zostawi a tego nie chce. Choć z drugiej strony czasem zastanawiam się nad sensem naszego związku, ale za chwile nie wyobrażam sobie życia bez niego. Co mam robić? Tamten chłopak mówi, że nic nie powie, że to była chwila, wyszło jak wyszło, ale i tak się boję, że mój obecny chłopak się dowie, a po drugie jestem zagubiona. Nie wiem co myśleć o nim, o jego charakterze, o jego uczuciach które są zagadką...Kocham go, ale ostatnie miesiące były kłótniami. Teraz już nawet ustały, ale kiedyś w nocy bardzo płakałam przez niego, a on nic, bo on twierdzi, że "Łzy go nie ruszają"... Nie wiem czy gra takiego twardziela czy po prostu nic do mnie nie czuje, chociaż przecież przjeżdza do mnie gdy może, gdyby nie chciał to by tego nie robił. Nic nie wiem. Proszę o pomoc.


Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica